Uhuh :) Ziomal olszak chciał pobudzić atmosferę, więc trochę mu pomogę. Żeby to uczynić wybrałem pewien skład z Long Beach, który nagrał tylko jedną płytę, ale lepszą niż wszystkie razem wzięte UD! Kozacka formacja to taka, która ma w swojej ekipie różnorodne postacie, a każda z nich reprezentuje wysoki poziom. Snoop Dogg ( Big Snoop Dogg jak sam o sobie mówi ), Nate Dogg ( wspaniały wokal, król refrenów ) oraz Warren G ( Tha G-Funk Era ) tworzą zabójczą mieszankę jaką jest grupa 213. Ekipa powstała w latach 90, lecz raperzy postanowili prowadzić kariery solowe i dopiero w 2004 roku zebrali się razem, a efektem ich pracy był jedyny wspólny album „The Hard Way”. Dwa single, które promowały materiał to „Groupie Luv” i „So Fly” – typowo g-funkowe kawałki, docenione przez słuchaczy, ukazywały się na wielu listach przebojów np. Billboard Hot 200, Top R&B/Hip-Hop Albums, World R&B Top 30 Singles, czy też na wielu europejskich rankingach. Sam nie wiem, która piosenka jest lepsza, na pewno „Groupie Luv” jest bardziej ironiczna, artyści opowiadają w niej o swoich fankach;) Polecam obydwa numery, prezentuje jeden z nich.
Na płycie oprócz singli znajduję się jeszcze 18kawałów, wszystkie według mnie miażdżą i jest to jedna z tych nielicznych płyt, przy których nie trzeba zmieniać piosenki, bo jest po prostu słaba. Oprócz tego, że mamy spora ilość numerów, dobrą sprawa jest to, iż występuje mało gości. A ci, którzy się pojawiają prezentują kozackie wersy, są to: Latoiya Williams, Boki, Daz i Soopafly. Jeżeli chodzi o stronę muzyczną, 213 jest wspomagane przez: Hi-Tek’a, Dj Pooh’a, Kanye West’a, Missy Elliot i wielu innych. Grupa czerpała również z muzyki m.in. Herbie Hancock’a, dość znana postać w światku muzycznym. Ogólnie każdy fan g-funk’u powinien mieć ta płytę, a przynajmniej ją znać i się nią jarać, bo jest okrutnie kozacka. Pełna luźnych kawałków, w których czuć słońce palące Kalifornię, nasiąknięta klimatem tamtych miejsc i ludzi, produkcja w 100% godna polecenia. Dla zachęcenia was do sięgania po materiał trzech wielkich postaci jakimi są Snoop, Nate i Warren prezentuję jeszcze jeden nieco spokojniejszy numer z płyty i pozdrawiam.
Dzisiaj przedstawię wam innym wymiar West Coastu. Jak zauważyliście jeden z autorów naszego projektu jest zajarany westcoastem - spoko RASCAL (Kuba) :). ów pan Rascal kiedy słyszy nazwy Dre, Nate Dogg etc jest w zachwycie :P Scena zachodnia jest kojarzona z tzw gangsta rapem czy g-funkiem lecz ja chce wam pokazać dzisiaj, że nie koniecznie tak musi być.
O kim dzisiaj mowa? Grupa, która w 100% odcina się od typowych gangsterskich schematów westcoastu. Już z samej nazwy zespołu możemy sie o tym dowiedzieć - Ugly Duckilng (tłm. Brzydkie Kaczątko).
Rok 1995 w Long Beach w Kalifornii spotykają się 3 zacne osobistości. Andycat, Dizzy Dustin, Young Einstein i tak powstaje UD. UD to 2 niesamowitych raperów, oraj DJ którzy od praktycznie wydania pierwszej Epki tj rok 1999 aż do teraz mają orginalny styl. Styl który można kojarzyć, z cynizmem, ironią wraz z dobrym humorem.
Jeśli chcemy naprawdę cofnąć się do pierwszych kroków Kacząt musimy się cofnąć do roku 1998 kiedy to trio wydało singiel Fresh Mode. Rok później za wszelką cenę kosztem popularności grupa ewidentnie chciała się odciąć od "standardów muzycznych wc" Wydali w niezależnych wydawictwie epkę o tym samym tytule co singiel. 8 skurwysyńskich tracków. Jest to gratka dla fanów funku połaczonego z jazzem opartym na tak zwanym stylu boombap. Zresztą sami posłuchajcie na jednym z filmików podłożony numer UD - Einstein's Taking Off
Osobiście stwierdzam że ten materiał z 1999 to chyba najspokojniejsza dawka muzyczna z całej kariery Brzydkich Kaczątek. Apropo stylu UD. Jeśli ktoś wcześniej słyszał może utwory takich grup jak De La Soul czy też Funkdoobiest i mu sie to podobało to z pewnością może się brać spokojnie za twórczość grupy z Long Beach.
W 2000 roku przygotowana została kolejna pozycja pt."Journey To Anywhere". Tego nie trzeba reklamować nawet. Jak tu nie kochać UD za takie "coś":
Chłopaki starją się aby wszystko było w zabawnej formie. Dbają o każdy szczegół np kiedy pozdrawiają kogokolwiek podkreślają to w śmieszny sposób a także swoją odmienność:
All my people in Antarctica, out of this world and Ursula, she's out of this world
Big Gary Richards, he's out of this world And the group Ugly Duckling, we're out!
To 4 wersy z jednego z uwtworów z w.w płyty. Z tej płyty także mogą wam utkwić takie klasyki jak "A litlle Samba" nienadarmo znalazła się w notce "KLASYCZNY MELANŻ"
Przenieśmy się dalej w twórczość "brzydali". Rok 2003 został wydany krążek "Taste The Secret". Grupa przyzwyczaiła swoich odbiorców do nieco "odmiennych pomysłów". Koncepcja tej płyty jest prosta. Przedstawili swoje poglądy z perspektywy obsługi Baru szybkiego jedzenia.
Zobaczcie sami jakie tkwią tu bangery:
Powyższy numer trafił w 2004 na soundtrack do znakomitej komedii EUROTRIP.
W 2004 zespół wydał płytę Leftovers, która była tylko dostępna w Japonii. Najprościej mówiąc jest to 2 część płyty Taste the Secret. 11 kawałków część z nich to stare klasyki w odmnienionych wersjach ale na uwagę zasługują też nowe kawałki w tym jeden Something's Going Down Tonight gdzie gościnnym udział ma legendarna postać czyli Gran Puba.
1. Get Ready 2. Something's Going Down Tonight - Feat. Grand Puba 3. Almond Rocha 4. Celebrity 5. Ring the Bell 6. Einstein's Brazilian Travelogue 7. Elevator Music 8. Little Samba - The Forbidden Mix, A 9. Aligator Suflet 10. Pick-up Lines 2 11. Drivethru - C D Extra
Kolejnym legalnym wydawnictwiem Ugly Duckling jest wydane w 2006 "Bang For The Buck". Tym razem to 12 soczystych numerów naszpikowanych dobry funkiem. Chcesz zobaczyć jak w brutalny sposób UD rozprawia się z gangsta raperami ?
2 teledysk do tej płyty do kawałka "Slow the Flow"
Tak właśnie pokrótce można przedstawić 3 ogromnie chore głowy, które swoją twórczością pokazały i dalej to robią, że można robić coś własnego nie podąrzając za utartymi schematami jak wtedy akurat to było w przypadku westcoastu.
Dla osób które chciałby troszkę więcej dostać od Ugly Duckling odsyłam was do ich oficjalnej strony internetowej.
www.uglyduckling.us
Szczególnie polecam zajrzeć do działu Download ponieważ znajdą tam nielada gratkę koneserzy soulu i funku.
Jako ciekawostkę na koniec pokażę wam co zrobił Dj Woody podczas zawodów ITF zainspirowany twórczością UD
Skoro już zacząłem zabawę z g-funk’iem to przenieśmy się w czasy, kiedy ten rodzaj rapu rozpierdalał całą scenę. Były to lata, gdy legendarny doktorekwydał „The Chronic”, lecz nie o nim tu mowa. Wielki wkład w ta muzyka miał Warren Griffin – urodzony w 1972 w Long Beach utalentowany rapper i producent. Jego kariera miała się zacząć w 1990 roku, gdy założył wraz z Snoop’em i Nate Dogg’iem grupe 213, jednak każdy z artystów postanowił działać solo. Warren pomagał swemu kuzynowi Dr. Dre w pracach przy już wcześniej wspomnianej płycie. Rok po wydaniu tego albumu powstał kawałek: Warren G, Nate Dogg, Mista Grimm – „Indo Smoke”, po którym rapper zyskał szacunek wielu fanów. Ale była to dopiero malutka cząstka jego umiejętności, gdyż w 1994 roku światło dzienne ujrzał materiał zatytułowany „Regulate… G-Funk Era”.
Album był kozackim debiutem, który odniósł olbrzymi sukces. Został uhonorowany potrójna platynowa płytą, zajął druga pozycje na The Billboard 200, jego trzy kawałki znalazły się na Billboard Hot 100: „Do You See” #42, „This D.J.” #9, „Regulate” #2.Warren G współpracował z wieloma wybitnymi artystami przy tworzeniu płyty, byli to raperzy, producenci muzyczni, keyboardzisci, wokaliści, typy od bassu i gitary, perkusiści i wokalistki. Było ich mnóstwo, więcjeśli ktoś chce się przekonać musi po prostu sięgnąć po płytę.
Mijają3lata i Griffin wydaje kolejny solowy album „Take a Look Over Your Shoulder”.Jednak w porównaniu do debiutu jest rozczarowaniem, mimo to odnosi sukces komercyjny. Nagrodzony złotą płytą przyciąga odbiorców. Na płycie udzielają się dość ciekawi goście: Nate Dogg, Bad Azz, czy też Jayo Felony, z którym według mnie jest najlepszy numer na płycie „Young Fun”.
Po wpadce muzycznej artysta powraca w starym dobrym stylu wraz z materiałem „I Want It All” w 1999roku. Jest to według mnie druga po debiucie płyta Warrena G. Mamy tu do czynienia z fuzja styli, różni artyści, różne tematy, różne i za każdym razem dopracowane kawałki. No, bo kto by się spodziewał na jednej płycie Slick Rick’a, Memphis’a Bleek’a obok Nate Dogg’a, Kurupt’a czy Snoop’a.
Prezentuje wam mój ulubiony kawałek z tej płyty „Gangsta Love” z udziałem Kurupt’a, Nate’a i RBX’a:
Po dwóch latach ukazuje się kolejne solo „The Return Of The Regulator” . Jak zwykłe mamy masę gości i powrót do stylu g-funk, który powoli zaczął zanikać na scenie. Płyta ogólnie nie przypadła mi do gustu, ale w chwili, gdy ten rodzaj przeżywał kryzys miło było posłuchać czegoś w starym stylu.
„In The Mid-Nite Hour” i rok 2005 to kozacka płyta po okresie przestoju Warren’a G. Artysta znów wrócił na popularne i szanowany listy The Billboard Charts. Po raz kolejny rozpierdolił, ciągle trzymając się starych zasad, dużo gości, dużo ciekawych tracków i luzackiego g-funku przeplatanego z poważniejszymi tematami. Jak zwykle ciężko jest mi wypisać wszystkich, którzy go wspierali, więc po prostu zachęcam do sięgania po album. Mogę powiedzieć, że znajdziemy tam jak zwykłe Snoop’a, czy Nate’a, ale są też nowi m.in. B-Real czy Ice Cube. Naprawde warto sięgnąć po ten materiał, postaram się was przekonać trackiem „Get U Down”.
Warren Griffin ma wydać w 2008 roku album “The G Files”, czekam na niego z niecierpliwością. Oprócz tego artysta grał w paru filmach, poszukacie, a znajdziecie. Pozdrawiam.
Projekt szukajmuzyki to tak naprawdę spontaniczny pomysł, który narodził się w głowach kilku zajawkowiczów. Po kilku latach interesowania sie rapem stwierdzilismy że warto przekazać część informacji młodym adeptom czy też przypomnieć starszym osobom różne dawne projekty. Jeśli macie zatem ochotę to poświęccie kilka minut poczytajcie a może odnajdziecie nowego artystę.
Projekt realizowany bez budżetu z czytej zajawki :)