czwartek, 26 czerwca 2008

"Klasyczny melanż"

W dzisiejszym dniu miałem trochę inną wizję pisania posta. Mógłbym napisać kolejny opis i tak zapewne to się bedzie odbywało ale akurat dzisiaj naszła mnie pewna myśl.

Skoro nadchodzi dla wielu upragniony weekend to czemu nie dać komuś możliwość stworzenia alternatywnej tracklisty na melanż.
Ze swojego doświadczenia wybrałem kilkanaście teledysków, które zawsze rozbujały tłum czy to w klubie czy na klasycznej domówce. Miejcie je zatem na uwadze przy dobrze utworów :)

Pete Rock & C.L Smooth - Take You There



Montell Jordan - This Is How We Do It

Z racji tego, że nie można było wkleić teledysku proszę kliknij tutaj.

Erick Sermon feat. Marvin Gaye - Music



Redman & Method Man - How High



Redman & Method Man - Y.O.U



House oF Pain - Jump Around



Cypress Hill - Insane in The Brain



Naughty By Nature - Feel Me Flow



Phife Dawg - Flawless



Big Pun ft. Tony Sunshine - My Dick



Queen Latifah - U.N.I.T.Y.



Sugarhill Gang - Raper's delight



Double Trouble - Rock Steady



Ugly Duckling - A Little Samba

środa, 25 czerwca 2008

Z Queens Do Wiednia...



Dzisiejsza notka będzie mówiła o tym kim są Aphrodelics... kto? Aphrodelics, nie znasz? nie! to zaraz poznasz! Ale od początku, jak każda historia musiała mieć gdzieś swój początek, tak i Aphrodelics musieli zacząć przygodę z rapem. Wszystko zaczęło się w 1995 roku kiedy to Shagon aka Shake, Mic aka Schicki Micki aka AKA, Mr. Rodney Hunter i Shadee stwierdzili, że fajnie będzie coś razem nagrać. I tak próbowali, aż w 1996 roku wydali swój pierwszy materiał, odrazu na winylu “On the Rise”. Mijał rok, dwa Aphrodelics byli coraz bardziej znani w Europie, docierali do USA. Nawiązywali kontakty w Stanach, wszystko było na dobrej drodze. Pod koniec 1997 roku rozpoczęły się prace nad pełnoprawnym albumem. Nagrywali tam i tutaj, czuli to, chcieli poświęcić cały czas. Sesje nagraniowe wchodziły w decydującą faze, wyjechali do USA gdzie nagrali parę wokali w Unique Studios w Nowym Jorku, a reszta nagrywek została zrealizowana w Uptight Studios w zamieszkiwanym przez nich Wiedniu. Po Roku pracy wychodzi krążek "On The Rise", poprzedzony świetnymi singlami i klipami. Pierwszy singiel oraz klip to kawałek pt. "Rollin On Chrome"

niestety zablokowano kod embed na youtubue przy tym teeldysku > http://www.youtube.com/watch?v=KZROqBF9BZI

Co do samego singla - oceńcie sami, zarówno klimat jak i raperów, pozostawie to wam.
Komentarze mile widziane.


Drugim Singlem z płyty "On The Rise" był kawałek pt. "Nothing To Lose" do którego również powstał teledysk






Płyta "On The Rise" to szczególnie świetne brzmienia, troszke elektroniki, dużo energii, mocne bity, ale jest też miejsce na bardziej spokojne kawałki. Różnorodność płyty możemy zawdzięczyć temu, iż krążek powstawał w 2 zakątkach świata - Wiedeń , Nowy Jork. Czuć to bezkompromisowość, i ambitność eurpoejczyków, ale także typowo amerykańskie cwaniactwo za mikrofonem.

Trzy Lata pracy, ciszy... rok 2001 i wydanie kolejnego krążka pt. "Enormis", którego niestety nie opisze, gdyż nie spotkałem się z nim - a ciągle szukam. Moge domniemać, iż spotkamy się tu pewnie też z mocnymi bitami, bezkompromisowymi raperami i tym wszystkim czym nas uraczyli na swoim debiucie, obym się nie mylił. Dla smaczku, zaprezentuje wam singiel z płyty "Enormis", na którym gościnnie usłyszycie Masta Ace`a



Pozdrawiam!

wtorek, 24 czerwca 2008

Dj, który obudził Compton!

Miałem wielki dylemat podczas wyboru artysty, którego przedstawię jako pierwszego. Słuchałem, czytałem.. A tu nagle widzę notkę mojego ziomka i pomyślałem... Hmm.. Eastcoast tak? To może przybliżę sylwetkę kogoś z westcoastu? Proste, tylko kolejna rozkmina: kim będzie ten wybraniec? Po dłuższej chwili zastanowienia postawiłem na DJ Quika. Moim zdaniem postać niedocenioną przez odbiorców i też może niezbyt sławną.



David Martin Blake urodził się w 1970 roku, a miejscem, w którym tworzył było Compton w Californii. Chłopak nie był głaskany przez los, wychowywał się bez ojca, a dom matki opuścił, gdy miał 17lat. David przystąpił do Tree Top Piru Bloods, spędzał czas na ulicach, ale oprócz tego tworzył. W 1987 roku wydawał samodzielnie mixtape’y i imponował swoimi umiejętnościami podczas pokazów dj’skich. Wzbudziło to zainteresowanie Profil Records, do którego Quik przystąpił w 1990roku. Już rok później zadebiutował płytą „Quik is the name”. Album odniósł wielki sukces! Jego dwa single pojawiły się w Top 20 R&B Singles, były to „Tonite” oraz „Born and raised in Compton”.




Artysta sam wyprodukował wszystkie kawałki, oprócz jednego „8 Ball”, przy którym pomogli mu Courtney Branch i Tracy Kendrick. Na jego debiucie udzielali się również: 2nd II None, AMG i Hi-C.



Wielu twierdzi, że żaden z późniejszych albumów Quika nie dorównał jego debiutowi. Może to i racja, ale faktem jest też to, iż kolejne płyty Davida były staranne i dopracowane. W 1992 ukazał się drugi materiał zawodnika z Compton, „Way 2 fonky”. Jest to w stu procentach samodzielna produkcja, nie ma żadnych gości, nikt nie wspiera go instrumentalnie czy też wokalnie. Potwierdza to solidność wszechstronnego Quika. Niestety album został niedoceniony i dopiero po 13latach uhonorowany był 24miejscem na liście Top 25 Hip-Hop Albums. Znajduje się na nim jeden z moich ulubionych tracków „Jus Lyke Compton”, polecam.



Na kolejną dawkę muzyki od Dj Quika trzeba było poczekać 3lata. W 1995 roku światło dzienne ujrzał „Safe & Sound”. Album był bardzo głośny z wielu powodów. Pierwszym z nich była wysoka 14 pozycja na Billboard 200. Stało się tak za sprawą wielu kozakich tracków, które znajdują się na płycie. „Dollaz & Sense” to numer z ligi mistrzów, naprawdę miażdży! A dodatkowo znajduje się w nim diss na Mc Eiht.



Ta produkcja wywołała wielką burzę i grad beefów z udziałem Quika. Kolejnymi artystami, z którymi toczył walki byli: Everlast z House of Pain, Gangsta D z 2nd II None, czy tez AMG - przez wiele lat wielki przyjaciel Davida.



Gdy atmosfera się uspokoiła, a cała agresja na bitach znikła, pojawił się nowy album „Rhythm-al-ism”. Był rok 1998, przeszła już fala g-funku i zajawki na westcoast, jednak ten materiał otworzył oczy i pokazał wszystkim niedowiarkom, że Dj Quik potrafi zrobić płytę na najwyższym poziomie! Materiał, który stworzył David Blake był obfity w gości, wspomagali go najwybitniejsi producenci i raperzy. Naprawdę jest to godna podziwu produkcja, bardzo polecam, nie wiem czy nie jest to moja ulubiona płyta tego artysty. Kawałki takie jak „Hand in hand” czy też „Down, down, down” powinny przejść do historii i być zapamiętane przez każdego fana rapu! Przy powstawaniu krążka uczestniczyli: 2nd II None, Peter Gunz, Suga Free, Mausberg, AMG ( wróciła stara przyjaźń ), Playa Hamm, El DeBarge, Snoop Dogg ( typ był wtedy na topie! ), Nate Dogg ( najlepszy męski wokal! ) oraz Hi-C.



Dj Quik do 2000 roku współpracował z takimi artystami jak: 2Pac, Janet Jackson, Snoop Dogg, Talib Kweli, Whitney Houston, Adina Howard, Kurupt, E-40, Jay-Z, Xzibit, Dr. Dre, Ludacris, Chingy, Ercik Sermon, Roscoe, 2nd II None, Hi-C, Suga Free, 8Ball & MJG, Eazy-E, Twiztid, Yung Joc i wielu, wielu innych, którzy dla osób interesujących się tą kulturą są znani. David Martin Blake wyprodukował jeszcze trzy solowe albumy: „Balance & Options”, „Under tha Influence”, „Trauma”! Wszystkie płyty są godne polecenia, na wysokim poziomie, produkcja, wokale i goście, którzy wspomagali artystę.







Podczas swojej kariery Dj Quik miał zaszczyt tworzyć jeszcze z: The Game, T.I., Digital Underground, Pharoahe Monch, B-Real czy też Wyclef Jean. Nakręcił wiele teledysków, współpracował z wieloma znakomitymi artystami, przetoczył się przez wytwórnie: Universal Records, Deathrow Records, Arista Records, Ark 21, Profile Records, Madscience.
Mam nadzieje, że mój artykuł zachęci was do sięgania po westcostowe i g-funkowe płytki. Pozdrawiam, pjona!

Afro Jazz - Francja Odcinek 1.



Witam Wszystkich czytelników bloga. Jest wiele artystów do opisania, i wielu takich, o których pewno sporo osób nie słyszało. Dzisiejszy post poświęce ekipie z Francji, mianowicie Afro Jazz.
No więc od początku w skład Afro Jazz wchodzą Daddy Jockno, Jaeyez oraz Robo.Wszyscy
wychowali sie w mocnym punkcie francuskiego rapu - 93 (Seine St Denis). Udzielali się m.in.
na mixtape`ach Dj Kut Killer`a. Pierwszy raz dali znać o sobie na koncercie NTM w klubie Bataclan w Paryżu. W roku 1996 nakładem Island Records wydali maxi singiel "Perle Noire", by następnie wydać album pod tytułem "Afrocalypse" (Źródła podają 1996r. a inne 1997r.) Co do samej płyty, bity stworzyli:
Boot Camp Clik, Buckwild, Da Beatminerz , Diamond D, Dj Clyde , Dj Max, Dj Spank, całą płyte nagrali poza granicami Francji, mianowicie w Nowym Jorku. Na płycie gościnnie pojawia się Ol`Dirty Bastard, Papalu oraz Supreme NTM.

okładka opisywanego albumu.




Przedstawiam wam klip z gościnnym udziałem Ol` Dirty Bastarda




a tutaj zapis live kawałka "La Teci" - swoją drogą niesamowitej petardy!





i tutaj jeszcze jeden klip




Cała płyta Afrocalypse to wszystko co najlepsze miał nam do zaoferowania rap lat 90-tych.
Brudne brzmienie, ogromne skille na mikrofonach - czyste szaleństwo i zajawka.
Świetne bity, znakomicie pasujące do znakomicie czujących się za mikrofonami raperami, miejscami możemy wyczuć zajawke raggamuffinem - nic dodać nic ująć. Gościnne występy ODB, czy też Supreme NTM ( w zasadzie Kool Shen`a) tworzą niesamowity smak wraz z świetnymibitami od przegości jakimi bez wątpienia są Diamond D, Buckwild. Gdy pierwszy raz się spotkałem z płytą Afrocalypse, wyczułem powiew klimatu Wu- Tangu, raperzy skojarzyli mi się z innymi mistrzami z Francji - Supreme NTM. Bity to najlepsze co może być, mocne stopy, jazzowe akcenty, twarde bębny - atest do bujania głową

Czym mogę was zachęcić? jestem pewien,że po obejrzeniu klipów, przeczytaniu krótkiej notki
o Afro Jazz, poczujecie bez wątpienia najlepsza lata dla rapu - lata 90-te!

i to w naszym europejskim wydaniu.

Następna notka poświęcona będzie również francuskiemu rapowi - sami sobie powiedźcie kto to będzie.

Pozdrawiam

poniedziałek, 23 czerwca 2008

O.C. - The Chosen One

Witam. Tak się zastanawiałem czym was zachęcić na tej pierwszej notce.
Nie wiedziałem jakiego artystę wybrać. Długo szperałem w swojej dyskografi i pamięci. Tytuł utworu jednego z eastcoastowych raperów pomógł mi odrazu.

"THE CHOSEN ONE" - O.C.



No właśnie dla wielu postać znana dla innych może tylko trochę. Napewno gdy myślismy o O.C. możemy mieć przebłyski nazw grup D.I.T.C (Diggin in the crates) oraz Crooklyn Dogers.

O.C. czyli Omar Cradle urodził się w 1973 roku w Nowym Jorku. Dzieciństwo spędził na Brooklynie. Jako 11-latek przeprowadził się do Qeens'u. Tamteż rozwijały się jego początki z rapem. Dzięki członkowi grupy Organized Konfusion, Pharoahe Monch'owi, Omar miał okazję nawinąć gościnnie swoje pierwsze wersy w singlu "Fudge Pudge" płyty (OK) wydanej w 1991 roku. Dla ciekawostki powiem, że postać Pharoahe Monch'a mogliście ujrzeć niedawno na festiwalu w Łodzi OUTLINE COLOR.



W swojej dyskografii mam demotape O.C. z roku 1991 składające się z 5 tracków natomiast w żadnych źródłach nie znalazłem wzmianki o nim.



Oficjalnym debiutem w karierze O.C. był moment wydania w 1994 roku przez wytwórnię Wild Pitch Records płyty "World...Life". Singlem do tego krążka był utwór "Time's up" wyprodukowany przez znakomitego producenta z grupy D.I.T.C - Buckwild'a.
Z racji tego, że osobiście strasznie jaram się też jazzem z tej płyty najbardziej mi się podoba tytułowy track "World Life". Stroną muzyczną tej płyty zajęli się także Organized Konfusion oraz kolejna osoba z grupy "DIGGERÓW" czyli Lord Finesse.





Kolejnym LP w karierze Nowojorczyka był album "Jewelz". Dla mnie Jewelz jest jedną z ulubionych płyt. Być może to dlatego, że usłyszymy na lp bardzo zacnych producentów a także mc. Producenci to: DJ PREMIER postać legendarna ostatnio obecna w polsce na Outline Color, Da Beatminerz, Buckwild, Showbiz (Kolejny DIGGER) i Lord Finesse. Goście to również: Big L, Freddie Foxxx, Yvette Michele. Niestety pomimo swojej muzycznej i tekstowej wartości, album nie został ciepło przyjęty przez odbiorców co miało odzwierciedlenie w sprzedaży. Wydawnictwo tej płyty to Payday Recordz.





Po tym jak Jewelz nie zostało docenione O.C. dopiero wrócił na scenę w 2001 roku wydanym przez JCOR Records albumem pt."Bon Appetit". Na tyl LP znajdziemy 13 numerów wyprodukowanych tradycyjnie przez Buckwild'a czy Lord'a. Dla wielu osób sposób w jaki O.C. powrócił w 2001 może być rozczarowaniem. O.C. przyzwyczaił słuchaczy do raczej klasycznych numerów oraz unikalnego stylu tymczasem na 3 albumie otrzymujemy dawkę coraz bardziej zbliżonego do innych artystów stylu. W gruncie rzeczy nie jest to słaby materiał aczkoliwek brakuje mu tego starego stylu. Polscy słuchacze mogą zauważyć charakterystyczny numer. Dokładnie 9 utwór "Utmost" jest oparty na takim samym samplu jak w Molesta - "Się Żyje"



Omar Cradle w tendencji miał czekanie pomiędzy wydawaniem płyt. Na nowe CD fani musieli czekać aż 4 lata. Tak naprawdę rok 2005 był chyba najbardziej owocny w karierze rapera. 2005 przyniósł 2 zarejestrowane albumy. Pierwsza to "Starchild". Wszystko byłoby dobrze z wydaniem tego, że tak powiem illshitu, gdyby nie to, że powstały liczne problemy z samplami użytymi na płycie a raczej brakiem autoryzacji tych sampli. W efekcie tego album znikł z półek sklepowych. O.C. w tym przypadku zaprosił gościnnie tylko do jednego utworu Pharoahe Monch'a. O.C. nie nadarmo zaprosił takich producentów jak Statik Selektah, Locsmif, Vanguard oraz Soul Supreme.



Jak wspomniałem w 2005 też powstało II LP pod nazwą "Smoke and Mirrors". Teoretycznie można zabawnie stwierdzić, iż ten materiał powstał w wyniku ciąży ponieważ został wydany w Listopadzie zaledwie 9 miesięcy po "Starchild" przez Hiero Imperium.



Rok 2007. Po 2 latach od wydania 2 lp jeden z filarów D.I.T.C powraca z krążkiem "Hidden Gems". O tyle o ile na poprzednich albumach O.C. nie miał zbyt wielu gości to w.w wydawnictwo jest kompletnym przecziwieństwem. Wydaje mi się, że załorzeniem tego albumu było osiągniecie statusu najelpszej płyty w karierze Nowojorczyka. "Hidden gems" to zbiór istniejących już numerów wzbogacony o remixy i nowe numery. Na płycie usłyszymy całą plejadę legend takich jak : Cały skład Crooklyn Dogers czyly Jeru + Chubb Rock, Diamond D, Big L, Organized Konfusion, Da Ranjahz, Jay - z, Sadat X z którym został wykonany singiel pt:"Yes Sir"

Tak właśnie wygląda pokrótce kariera reprezentanta crew D.I.T.C czy też Crooklyn Dogers ale o tych ekipach napewno przeczytacie w następnych postach.

Dziękuję za poświecony czas, pokój i pamiętajcie o poszerzaniu horyzontów.