środa, 3 września 2008

Remixowo po wakacjach

Sieeeeeeeemanko po wakacjach. Mam nadzieję, że pomimo powrotu do szkoły ochota na czytanie nie uciekła wam.

Dzisiaj jednak dam wam jeszcze trochę odetchnąć i raczej pokaże wam przeremixy różnych producentów, i polskich i europejskich i wielu wielu innych.

Zainspirował mnie do napisania tego posta jeden z polskich młodych producentów, który zrobił taki remix, że głowa mała. Niejaki Soulpete wydał teraz nito epka nito lp a raczej 5 zremixowanych numerów. Dlaczego on posłuchajcie sami:

Notorious BIG - Dead Wrong [soulpete Remix]



Idźmy dale na zachód ale dalej w zasięgu Europy. Hiszpańska bądź Portugalska grupa producencka teraz dokładnie niepamiętam a nie chcę kłamać

EDO.G-Saying Something (Cookin Soul Remix)



Little Brother-The Way You Do (Cookin Soul Remix)



Dobrze co ? :P :P :D

Musiałem też oczywiście dać swojego ulubionego producenta zza oceanu i też wogóle

Little Brother & Justus League - Perfect World (9th Wonder Remix)



Teraz coś dla fanów truskulu

Jay-Z ft. Beanie Sigel - Ignorant Shit (shuko RMX)



Dobra dobra powrót o 360 stopni. Powrót stricte do Polski bo niedość, że polski kawałek to polski producent.

Smarki/Pysk/Kixnare - Sweet Memories (Demen RMX)



A teraz dowód na to, że jak ktoś coś chce znaleźć prędzej czy później znajdzie. Ja odkryłem ten remix dzisiaj rano :P

Kanye West - Classic ft. Nas & KRS-One (Dinero Remix)



A na sam koniec polecimy po całości polecam na odmułę muzyczną na melanżu

Dj honda feat Grand Puba,Sadat X - Straight Talk From NY remix)

czwartek, 7 sierpnia 2008

Trochę organizacji

Z pewnością zauważyliście, że na projekcie nie ma progressu. Wynika to z tego, iż postanowiliśmy się centralnie oddać wakacjom oraz innym celom. Poprostu nie dotarła do was pewna informacja. Projekt na dobre ruszy od Września !

Czekajcie Czekajcie a nie pożałujecie.
Zapraszamy również do komentowania. Pisania uwag może propozycji.

Pozdrawiamy serdecznie:

Ekipa Szukaj Muzyki

poniedziałek, 14 lipca 2008

123... Nie! 213!!

Uhuh :) Ziomal olszak chciał pobudzić atmosferę, więc trochę mu pomogę. Żeby to uczynić wybrałem pewien skład z Long Beach, który nagrał tylko jedną płytę, ale lepszą niż wszystkie razem wzięte UD!
Kozacka formacja to taka, która ma w swojej ekipie różnorodne postacie, a każda z nich reprezentuje wysoki poziom. Snoop Dogg ( Big Snoop Dogg jak sam o sobie mówi ), Nate Dogg ( wspaniały wokal, król refrenów ) oraz Warren G ( Tha G-Funk Era ) tworzą zabójczą mieszankę jaką jest grupa 213. Ekipa powstała w latach 90, lecz raperzy postanowili prowadzić kariery solowe i dopiero w 2004 roku zebrali się razem, a efektem ich pracy był jedyny wspólny album „The Hard Way”.

Dwa single, które promowały materiał to „Groupie Luv” i „So Fly” – typowo g-funkowe kawałki, docenione przez słuchaczy, ukazywały się na wielu listach przebojów np. Billboard Hot 200, Top R&B/Hip-Hop Albums, World R&B Top 30 Singles, czy też na wielu europejskich rankingach.
Sam nie wiem, która piosenka jest lepsza, na pewno „Groupie Luv” jest bardziej ironiczna, artyści opowiadają w niej o swoich fankach;) Polecam obydwa numery, prezentuje jeden z nich.

Na płycie oprócz singli znajduję się jeszcze 18kawałów, wszystkie według mnie miażdżą i jest to jedna z tych nielicznych płyt, przy których nie trzeba zmieniać piosenki, bo jest po prostu słaba. Oprócz tego, że mamy spora ilość numerów, dobrą sprawa jest to, iż występuje mało gości. A ci, którzy się pojawiają prezentują kozackie wersy, są to: Latoiya Williams, Boki, Daz i Soopafly. Jeżeli chodzi o stronę muzyczną, 213 jest wspomagane przez: Hi-Tek’a, Dj Pooh’a, Kanye West’a, Missy Elliot i wielu innych. Grupa czerpała również z muzyki m.in. Herbie Hancock’a, dość znana postać w światku muzycznym. Ogólnie każdy fan g-funk’u powinien mieć ta płytę, a przynajmniej ją znać i się nią jarać, bo jest okrutnie kozacka. Pełna luźnych kawałków, w których czuć słońce palące Kalifornię, nasiąknięta klimatem tamtych miejsc i ludzi, produkcja w 100% godna polecenia. Dla zachęcenia was do sięgania po materiał trzech wielkich postaci jakimi są Snoop, Nate i Warren prezentuję jeszcze jeden nieco spokojniejszy numer z płyty i pozdrawiam.

niedziela, 6 lipca 2008

Inny wymiar West Coastu - Ugly Duckling

Dzisiaj przedstawię wam innym wymiar West Coastu. Jak zauważyliście jeden z autorów naszego projektu jest zajarany westcoastem - spoko RASCAL (Kuba) :). ów pan Rascal kiedy słyszy nazwy Dre, Nate Dogg etc jest w zachwycie :P Scena zachodnia jest kojarzona z tzw gangsta rapem czy g-funkiem lecz ja chce wam pokazać dzisiaj, że nie koniecznie tak musi być.

O kim dzisiaj mowa? Grupa, która w 100% odcina się od typowych gangsterskich schematów westcoastu. Już z samej nazwy zespołu możemy sie o tym dowiedzieć - Ugly Duckilng (tłm. Brzydkie Kaczątko).



Rok 1995 w Long Beach w Kalifornii spotykają się 3 zacne osobistości. Andycat, Dizzy Dustin, Young Einstein i tak powstaje UD. UD to 2 niesamowitych raperów, oraj DJ którzy od praktycznie wydania pierwszej Epki tj rok 1999 aż do teraz mają orginalny styl. Styl który można kojarzyć, z cynizmem, ironią wraz z dobrym humorem.



Jeśli chcemy naprawdę cofnąć się do pierwszych kroków Kacząt musimy się cofnąć do roku 1998 kiedy to trio wydało singiel Fresh Mode. Rok później za wszelką cenę kosztem popularności grupa ewidentnie chciała się odciąć od "standardów muzycznych wc" Wydali w niezależnych wydawictwie epkę o tym samym tytule co singiel. 8 skurwysyńskich tracków. Jest to gratka dla fanów funku połaczonego z jazzem opartym na tak zwanym stylu boombap. Zresztą sami posłuchajcie na jednym z filmików podłożony numer UD - Einstein's Taking Off



Osobiście stwierdzam że ten materiał z 1999 to chyba najspokojniejsza dawka muzyczna z całej kariery Brzydkich Kaczątek. Apropo stylu UD. Jeśli ktoś wcześniej słyszał może utwory takich grup jak De La Soul czy też Funkdoobiest i mu sie to podobało to z pewnością może się brać spokojnie za twórczość grupy z Long Beach.



W 2000 roku przygotowana została kolejna pozycja pt."Journey To Anywhere". Tego nie trzeba reklamować nawet. Jak tu nie kochać UD za takie "coś":



Chłopaki starją się aby wszystko było w zabawnej formie. Dbają o każdy szczegół np kiedy pozdrawiają kogokolwiek podkreślają to w śmieszny sposób a także swoją odmienność:

All my people in Antarctica, out of this world
and Ursula, she's out of this world

Big Gary Richards, he's out of this world
And the group Ugly Duckling, we're out!


To 4 wersy z jednego z uwtworów z w.w płyty. Z tej płyty także mogą wam utkwić takie klasyki jak "A litlle Samba" nienadarmo znalazła się w notce "KLASYCZNY MELANŻ"



Przenieśmy się dalej w twórczość "brzydali". Rok 2003 został wydany krążek "Taste The Secret". Grupa przyzwyczaiła swoich odbiorców do nieco "odmiennych pomysłów". Koncepcja tej płyty jest prosta. Przedstawili swoje poglądy z perspektywy obsługi Baru szybkiego jedzenia.

Zobaczcie sami jakie tkwią tu bangery:



Powyższy numer trafił w 2004 na soundtrack do znakomitej komedii EUROTRIP.



W 2004 zespół wydał płytę Leftovers, która była tylko dostępna w Japonii. Najprościej mówiąc jest to 2 część płyty Taste the Secret. 11 kawałków część z nich to stare klasyki w odmnienionych wersjach ale na uwagę zasługują też nowe kawałki w tym jeden Something's Going Down Tonight gdzie gościnnym udział ma legendarna postać czyli Gran Puba.

1. Get Ready
2. Something's Going Down Tonight - Feat. Grand Puba
3. Almond Rocha
4. Celebrity
5. Ring the Bell
6. Einstein's Brazilian Travelogue
7. Elevator Music
8. Little Samba - The Forbidden Mix, A
9. Aligator Suflet
10. Pick-up Lines 2
11. Drivethru - C D Extra



Kolejnym legalnym wydawnictwiem Ugly Duckling jest wydane w 2006 "Bang For The Buck". Tym razem to 12 soczystych numerów naszpikowanych dobry funkiem. Chcesz zobaczyć jak w brutalny sposób UD rozprawia się z gangsta raperami ?



2 teledysk do tej płyty do kawałka "Slow the Flow"



Tak właśnie pokrótce można przedstawić 3 ogromnie chore głowy, które swoją twórczością pokazały i dalej to robią, że można robić coś własnego nie podąrzając za utartymi schematami jak wtedy akurat to było w przypadku westcoastu.

Dla osób które chciałby troszkę więcej dostać od Ugly Duckling odsyłam was do ich oficjalnej strony internetowej.

www.uglyduckling.us

Szczególnie polecam zajrzeć do działu Download ponieważ znajdą tam nielada gratkę koneserzy soulu i funku.

Jako ciekawostkę na koniec pokażę wam co zrobił Dj Woody podczas zawodów ITF zainspirowany twórczością UD

sobota, 5 lipca 2008

Tha G-Funk Era...

Skoro już zacząłem zabawę z g-funk’iem to przenieśmy się w czasy, kiedy ten rodzaj rapu rozpierdalał całą scenę. Były to lata, gdy legendarny doktorek wydał „The Chronic”, lecz nie o nim tu mowa. Wielki wkład w ta muzyka miał Warren Griffin – urodzony w 1972 w Long Beach utalentowany rapper i producent. Jego kariera miała się zacząć w 1990 roku, gdy założył wraz z Snoop’em i Nate Dogg’iem grupe 213, jednak każdy z artystów postanowił działać solo. Warren pomagał swemu kuzynowi Dr. Dre w pracach przy już wcześniej wspomnianej płycie. Rok po wydaniu tego albumu powstał kawałek: Warren G, Nate Dogg, Mista Grimm – „Indo Smoke”, po którym rapper zyskał szacunek wielu fanów. Ale była to dopiero malutka cząstka jego umiejętności, gdyż w 1994 roku światło dzienne ujrzał materiał zatytułowany „Regulate… G-Funk Era”.


Album był kozackim debiutem, który odniósł olbrzymi sukces. Został uhonorowany potrójna platynowa płytą, zajął druga pozycje na The Billboard 200, jego trzy kawałki znalazły się na Billboard Hot 100: „Do You See” #42, „This D.J.” #9, „Regulate” #2. Warren G współpracował z wieloma wybitnymi artystami przy tworzeniu płyty, byli to raperzy, producenci muzyczni, keyboardzisci, wokaliści, typy od bassu i gitary, perkusiści i wokalistki. Było ich mnóstwo, więc jeśli ktoś chce się przekonać musi po prostu sięgnąć po płytę.

Link: http://www.youtube.com/watch?v=zhWGDGHupYA

Mijają 3lata i Griffin wydaje kolejny solowy album „Take a Look Over Your Shoulder”. Jednak w porównaniu do debiutu jest rozczarowaniem, mimo to odnosi sukces komercyjny. Nagrodzony złotą płytą przyciąga odbiorców. Na płycie udzielają się dość ciekawi goście: Nate Dogg, Bad Azz, czy też Jayo Felony, z którym według mnie jest najlepszy numer na płycie „Young Fun”.


Po wpadce muzycznej artysta powraca w starym dobrym stylu wraz z materiałem „I Want It All” w 1999roku. Jest to według mnie druga po debiucie płyta Warrena G. Mamy tu do czynienia z fuzja styli, różni artyści, różne tematy, różne i za każdym razem dopracowane kawałki. No, bo kto by się spodziewał na jednej płycie Slick Rick’a, Memphis’a Bleek’a obok Nate Dogg’a, Kurupt’a czy Snoop’a.
Prezentuje wam mój ulubiony kawałek z tej płyty „Gangsta Love” z udziałem Kurupt’a, Nate’a i RBX’a:



Po dwóch latach ukazuje się kolejne solo „The Return Of The Regulator” . Jak zwykłe mamy masę gości i powrót do stylu g-funk, który powoli zaczął zanikać na scenie. Płyta ogólnie nie przypadła mi do gustu, ale w chwili, gdy ten rodzaj przeżywał kryzys miło było posłuchać czegoś w starym stylu.


„In The Mid-Nite Hour” i rok 2005 to kozacka płyta po okresie przestoju Warren’a G. Artysta znów wrócił na popularne i szanowany listy The Billboard Charts. Po raz kolejny rozpierdolił, ciągle trzymając się starych zasad, dużo gości, dużo ciekawych tracków i luzackiego g-funku przeplatanego z poważniejszymi tematami. Jak zwykle ciężko jest mi wypisać wszystkich, którzy go wspierali, więc po prostu zachęcam do sięgania po album. Mogę powiedzieć, że znajdziemy tam jak zwykłe Snoop’a, czy Nate’a, ale są też nowi m.in. B-Real czy Ice Cube. Naprawde warto sięgnąć po ten materiał, postaram się was przekonać trackiem „Get U Down”.


Warren Griffin ma wydać w 2008 roku album “The G Files”, czekam na niego z niecierpliwością. Oprócz tego artysta grał w paru filmach, poszukacie, a znajdziecie. Pozdrawiam.

czwartek, 26 czerwca 2008

"Klasyczny melanż"

W dzisiejszym dniu miałem trochę inną wizję pisania posta. Mógłbym napisać kolejny opis i tak zapewne to się bedzie odbywało ale akurat dzisiaj naszła mnie pewna myśl.

Skoro nadchodzi dla wielu upragniony weekend to czemu nie dać komuś możliwość stworzenia alternatywnej tracklisty na melanż.
Ze swojego doświadczenia wybrałem kilkanaście teledysków, które zawsze rozbujały tłum czy to w klubie czy na klasycznej domówce. Miejcie je zatem na uwadze przy dobrze utworów :)

Pete Rock & C.L Smooth - Take You There



Montell Jordan - This Is How We Do It

Z racji tego, że nie można było wkleić teledysku proszę kliknij tutaj.

Erick Sermon feat. Marvin Gaye - Music



Redman & Method Man - How High



Redman & Method Man - Y.O.U



House oF Pain - Jump Around



Cypress Hill - Insane in The Brain



Naughty By Nature - Feel Me Flow



Phife Dawg - Flawless



Big Pun ft. Tony Sunshine - My Dick



Queen Latifah - U.N.I.T.Y.



Sugarhill Gang - Raper's delight



Double Trouble - Rock Steady



Ugly Duckling - A Little Samba

środa, 25 czerwca 2008

Z Queens Do Wiednia...



Dzisiejsza notka będzie mówiła o tym kim są Aphrodelics... kto? Aphrodelics, nie znasz? nie! to zaraz poznasz! Ale od początku, jak każda historia musiała mieć gdzieś swój początek, tak i Aphrodelics musieli zacząć przygodę z rapem. Wszystko zaczęło się w 1995 roku kiedy to Shagon aka Shake, Mic aka Schicki Micki aka AKA, Mr. Rodney Hunter i Shadee stwierdzili, że fajnie będzie coś razem nagrać. I tak próbowali, aż w 1996 roku wydali swój pierwszy materiał, odrazu na winylu “On the Rise”. Mijał rok, dwa Aphrodelics byli coraz bardziej znani w Europie, docierali do USA. Nawiązywali kontakty w Stanach, wszystko było na dobrej drodze. Pod koniec 1997 roku rozpoczęły się prace nad pełnoprawnym albumem. Nagrywali tam i tutaj, czuli to, chcieli poświęcić cały czas. Sesje nagraniowe wchodziły w decydującą faze, wyjechali do USA gdzie nagrali parę wokali w Unique Studios w Nowym Jorku, a reszta nagrywek została zrealizowana w Uptight Studios w zamieszkiwanym przez nich Wiedniu. Po Roku pracy wychodzi krążek "On The Rise", poprzedzony świetnymi singlami i klipami. Pierwszy singiel oraz klip to kawałek pt. "Rollin On Chrome"

niestety zablokowano kod embed na youtubue przy tym teeldysku > http://www.youtube.com/watch?v=KZROqBF9BZI

Co do samego singla - oceńcie sami, zarówno klimat jak i raperów, pozostawie to wam.
Komentarze mile widziane.


Drugim Singlem z płyty "On The Rise" był kawałek pt. "Nothing To Lose" do którego również powstał teledysk






Płyta "On The Rise" to szczególnie świetne brzmienia, troszke elektroniki, dużo energii, mocne bity, ale jest też miejsce na bardziej spokojne kawałki. Różnorodność płyty możemy zawdzięczyć temu, iż krążek powstawał w 2 zakątkach świata - Wiedeń , Nowy Jork. Czuć to bezkompromisowość, i ambitność eurpoejczyków, ale także typowo amerykańskie cwaniactwo za mikrofonem.

Trzy Lata pracy, ciszy... rok 2001 i wydanie kolejnego krążka pt. "Enormis", którego niestety nie opisze, gdyż nie spotkałem się z nim - a ciągle szukam. Moge domniemać, iż spotkamy się tu pewnie też z mocnymi bitami, bezkompromisowymi raperami i tym wszystkim czym nas uraczyli na swoim debiucie, obym się nie mylił. Dla smaczku, zaprezentuje wam singiel z płyty "Enormis", na którym gościnnie usłyszycie Masta Ace`a



Pozdrawiam!